Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już takAle jedno wiem po latach
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy Dżem "Autsajder"
Postać Ryszarda Riedla jest znana każdej osobie choć trochę interesującej się polską sceną muzyczną. Jego talent muzyczny i niesamowity wokal w połączeniu z bluesem tworzyły jedyny i niepowtarzalny klimat dający się odczuwać na koncertach Dżemu oraz podczas słuchania nagrań tej grupy. Zdecydowanie należy powiedzieć, że zarówno Rysiek jak i jego zespół wpisali się w historię polskiej muzyki pozostawiając mnóstwo ciekawych kompozycji zarówno od strony instrumentalnej jak i lirycznej. To był jednak jedynie pewien zewnętrzny element życia frontmana zespołu, który przyćmiewał jego druga naturę. Z jednej strony Rysiek był uwielbianym przez tłumy rockmanem, który czerpał sporą satysfakcję z tego co robił. Z drugiej natomiast ponosił smutne konsekwencje decyzji podjętych w przeszłości oraz zmagał się z nieopisanymi trudnościami i przeszkodami. Skazany na bluesa opowiada historię człowieka o dwóch obliczach. Człowieka pałającego bezgraniczną miłością do tego robił ale jednocześnie walczącego z potwornym i męczącym uzależnieniem od narkotyków.
Ryśka (granego przez Tomasza Kota) poznajemy jako młodego chłopaka prowadzącego spokojne życie na Śląsku. Nie był on jednak ani skory do nauki, ani też chętny do podjęcia pracy. Włóczył się całymi dniami bez konkretnego celu lub też bez grosza przy duszy podróżował autostopem w różne części naszego kraju. W takich okolicznościach poznał kobietę swojego życia i z duża dozą przypadkowości trafił na próbę zespołu. Po zaprezentowaniu swoich umiejętności wokalnych został jednogłośnie przyjęty do grupy starszych od niego muzyków. Tak własnie zaczęła się jego wspaniała przygoda z bluesem, muzyką, którą pokochał na zawsze. Nikt jednak nie wie kiedy rozpoczął swoje obcowanie z narkotykami będących jego drogą ku potępieniu.
Dalsze losy Ryśka są przedstawione wybiórczo i pokazują jedynie niektóre aspekty jego życia. Trzeba w tym względzie przyznać twórcom filmu, że wybrali najistotniejsze i najbardziej uderzające fragmenty jego krótkiego i burzliwego żywota. Film doskonale oddawał dwoistość jego egzystencji. Z jednej strony pokazywano jego pełne emocji występy i wiwatującą publiczność by w kolejnym ujęciu przedstawić obraz słabości i nędzy, ciepiącego i uzależnionego od narkotyków gotowego uczynić cokolwiek dla zaspokojenia swojego głodu.
Skazany na bluesa próbuje poruszać także kwestie życia rodzinnego wokalisty Dżemu. Ojciec milicjant, z którym Rysiu nie mógł znaleźć wspólnego języka, kochająca żona (Jolanta Fraszyńska) czy też syn Bastek - wszystkie te osoby bardzo mu bliskie w miarę popadania w coraz to głębsze uzależnienie stawały mu się bardziej obce. Niektóre ze scen w filmie wzruszały i wywoływały szczery smutek. Inne z kolei skłaniały do refleksji na temat tego co w życiu najważniejsze.
To co mnie osobiście najbardziej uderzyło w filmie to bardzo wyraziście (najpewniej dzięki wysiłkom Tomasza Kota) zobrazowana i kilkakrotnie podkreślana miłość, można by rzec bezgraniczna i ślepa, do muzyki. W nawet najbardziej ciężkich momentach swego życia Rysiek zawsze znalazł siłę by robić jedyną rzecz, która wychodziła mu najlepiej i w jakiej był bezsprzecznie dobry - śpiewać.
Trzeba także podkreślić, że w frontman Dżemu nie do końca zaakceptował rzeczywistość w jakiej się znajdował. Nie potrafił odnaleźć swego miejsca w jego obecnej sytuacji popularnego i uwielbianego przez tłumy gwiazdy. W głębi duszy zawsze pozostawał prostym, pragnącym jedynie tworzyć muzykę chłopakiem z tyskiego blokowiska, którego przytłoczył ciężar sławy. To także znajduje swój wyraz w filmie podczas jego rozmów z Indianerem. Ten ostatni także stanowi bardzo oryginalny i ciekawy element filmu. Indianer stanowi swoista fuzję wszystkich najbliższych przyjaciół Riedla, uosobienie jego wewnętrznej wolności. Ze wszystkich ich wspólnych pogawędek można wysnuć kilka wniosków. Najistotniejszym z nich byłby ten, że Rysiek w trakcie swojej kariery żył poza rzeczywistością. Pragnął beztroskiego bytu w sferze marzeń bez żadnych problemów doczesnych.
Skazany na bluesa jest bardzo ciekawą historią opisującą życie jednego z najwybitniejszych muzyków polskiej estrady. Jest to opowieść o człowieku wewnętrznie sprzecznym ponieważ z jednej strony był szczęśliwy robiąc w życiu to co kochał z drugiej natomiast przytłoczony ciężarem rzeczywistości uciekał w narkotyczny trans. Bez wątpienia Ryszard Riedel pozostanie w naszej pamięci jako wybitny muzyk a jego dziedzictwo w postaci genialnej muzyki jaką tworzył wraz ze swoim zespołem zostanie przekazane nastepnym pokoleniom. Słowami, które najlepiej podsumowują jego życie to te wypowiedziane przez niego samego na jednym z koncertów: „Dla was zawsze będę śpiewał… do końca”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz